Kornel Morawiecki, niegdyś opozycjonista wobec bolszewickiej władzy, założyciel Solidarności Walczącej, sam zaczyna posługiwać się bolszewicką retoryką. W rozmowie z dziennikarzem TV TOTA, na temat uchwały radnych Łodzi o respektowaniu wyroków Trybunału Konstytucyjnego, oraz listu prezydentów, szefów MSZ i opozycjonistów, którzy zaapelowali o przestrzeganie Konstytucji RP, powiedział:

"Nie wolno występować przeciwko państwu i swoim władzom naczelnym, jaką jest Sejm czy wojewoda, bo robi się wtedy straszny zamęt. To jest także zachowanie na granicy warcholstwa i tak to oceniam"

A oto opinia Edwarda Gierka, jak się dzisiaj okazuje mentora Kornela Morawieckiego, o strajkujących w czerwcu 1976 roku mieszkańcach Radomia:

 

„Trzeba załodze tych czterdziestu paru zakładów powiedzieć, jak my ich nienawidzimy, jacy to są łajdacy, jak oni swoim postępowaniem szkodzą krajowi. Uważam, że im więcej będzie słów bluźnierstwa pod ich adresem, a nawet jeśli zażądacie wyrzucenia z zakładów pracy elementów nieodpowiedzialnych – tym lepiej dla sprawy (…) To musi być atmosfera pokazywania na nich jak na czarne owce, jak na ludzi, którzy powinni się wstydzić, że w ogóle są Polakami, że w ogóle na świecie chodzą.”

Źródło : Pomocnik Historyczny „Polityki”, wydanie 14/2010, s. 113.M. Mazur,Propagandowy obraz świata. Kampanie prasowe w PRL 1956-1980, Wydawnictwo TRIO, Warszawa 2003, s. 46

 

Pan Marszałek senior jest jaskrawym przykładem na to jak poczucie władzy niszczy moralnie. Niegdyś przyzwoitego człowieka zmienia w bolszewika, który potrafi powiedzieć jeszcze coś takiego - "To nie jest zgodne z prawem, ale zgodne z moją wolą".

 

 

Kogo

 

23 czerwca 1944 o godzinie 4.00 pododdziały AK wkroczyły do wsi Dubinki. Pojedyncze patrole wchodziły do wyznaczonych domów i przeprowadzały w nich lub gospodarczych obejściach egzekucje. W sumie zamordowano 27 osób (w tym dwie osoby polskiego pochodzenia) z których 5 to mężczyźni,9 kobiety a 13 ofiar stanowiły nieletnie dzieci w tym kilkumiesięczne i roczne. Te dwie ostatnie kategorie zabitych stanowiły 81 % ogółu zamordowanych.

Kolejnymi miejscami gdzie doszło do egzekucji były wsie Vymanciai, Reputany – zamordowano tam 12 osób, 2 starszych mężczyzn i 10 kobiet i dzieci, Zajeziorce – 2 osoby zamordowane kobieta z niespełna roczną córeczką, Ołkuny – 17 osób w tym 10 kobiet (jedna w zawansowanej ciąży) i dzieci, Gorszwiany – 4 osoby, Zabelina 1 osoba- mężczyzna, Orniany – 1 osoba-mężczyzna. Generalnie efektem działań podjętych przez pododdziały 5 Brygady AK w dniach 22 -24 czerwca 1944 r. była śmierć 68 osób. 75 % stanowiły kobiety i dzieci .

 

Jak

 

„Najtragiczniejszy pod względem liczby ofiar był najazd grupy kawalerzystów 5. Brygady AK na zagrodę Gylisów. Partyzanci wyprowadzili z domu żonę nieobecnego gospodarza Konstanciję Gylieně z sześciorgiem dzieci oraz mieszkającego z nimi dzierżawcę części ziem Bolesława Strumiłłę (Balys Strumila) (...) Konstanciję Gylieně zastrzelono przy studni wraz z najmłodszą, kilkumiesięczną córką Genovaitě. Pozostałą piątkę zaprowadzono na rozstrzelanie do stodoły. Najstarsza z córek Gylisów, dziewiętnastoletnia Jadvyga, została tam przed śmiercią zgwałcona.”

 

Wieś Vymančiai. „W domu pozostał Petras Vinslovans z żoną Salomėją i pięcioma córkami (w wieku od 5 do 20 lat): Liudviną, Zofiją, Oną, Leonorą i Eleną. Wszyscy oni zostali rozstrzelani”. Folwark Reputany, rodzina Dzimidasów. „W domu znajdował się w tym czasie gospodarz Povilas z pięciorgiem dzieci: jego żona przebywała w szpitalu w Malatach. W czasie najścia partyzantów (…) gospodarz ukrył się pod kanapą, a dzieci przekonały partyzantów, że ojciec wyjechał odwiedzić matkę do szpitala. W tej sytuacji rozstrzelanych zostało czworo dzieci, w wieku od 2 do 16 lat: Benediktas, Antanas, Stepanija i Bronislava. „

 


Dlaczego

 

Bezpośrednim bodźcem dla dokonania tych zbrodni była dla Łupaszki i jego podkomendnych, podobna zbrodnia dokonana dwa dni wcześniej przez litewskich milicjantów z 3 kompanii 258 rezerwowego batalionu policji, pod dowództwem porucznika Petrasa Polekauskasa .

Ofiarami egzekucji dokonanej z broni palnej padło 39 osób. 56% z nich stanowiły kobiety (11 osób w tym jedna w zaawansowanej ciąży) i dzieci (11 osób w wieku od 3 do 17 lat). Dalsze 15 % ofiar było osobami powyżej 60 roku życia.

 

Czy to usprawiedliwia w jakikolwiek sposób poczynania Zygmunta Szendzielarza i nie pozwala nazwać go zbrodniarzem wojennym ? Moim zdaniem nie usprawiedliwia i usprawiedliwić nie może . Zygmunt Szendzielarz w świetle przytoczonych faktów jest zbrodniarzem wojennym.

Czy jego powojenna walka z sowieckim okupantem, zmazuje dokonane wcześniej zbrodnie wojenne ? Nie zmazuje, bo jak mam uwierzyć, że ludzie którzy byli zdolni mordować kobiety, niemowlęta w kołyskach i bezbronnych staruszków, odczuwali coś więcej poza chęcią mordu ?

Prędzej uwierzę, że nie złożyli broni bo nie mogli przestać mordować.

 

 

W czasie gdy (dzisiaj już pułkownik) Szendzielarz „Łupaszka” okrywał się w latach powojennych sławą i chwałą walcząc z komuną. Mój ojciec Jerzy Pomianowski, również były oficer AK, odbudowywał Szczecin z wojennych zniszczeń.

 

 

Moja wiedza o tamtych wydarzeniach, oraz cytaty pochodzą z monografii pracownika IPN dr. Pawła Rokickiego -„Glinciszki i Dubinki. Zbrodnie wojenne na Wileńszczyźnie w połowie 1944 roku i ich konsekwencje we współczesnych relacjach polsko-litewskich”

 

Gloryfikacja Zygmunta Szendzielarza, jest dowodem na to, że obecna Polska jest państwem bolszewickim. Dla bolszewików jednostka i jej cierpienia się nie liczą, dla bolszewików jednostki muszą ginąć, by mogli powstać bohaterowie z krwią na rękach.

 

 

Po miłościwie nam panującym prezydencie Andrzeju Dudzie, za ocean ruszyła miłościwie nam panująca premier Szydło. Oczywiście najważniejszym punktem wizyty Szydłobusa była Częstochowa, z braku laku amerykańska. Jak wynika z relacji PAP oraz Polsat News, wizyta była nad wyraz udana, a to dzięki Biskupowi Seniorowi Józefowi Wysockiemu. Emeryta Wysockiego Szydło zabrała ze sobą, aby było komu dziękowac Bogu za jej obecnośc w Ameryce i w ogóle na ziemi. Widac Pani premier nie była pewna czy polonia sama bez zachęty padnie przed nią na twarz.

Pan Wsocki wywiązał się z zadania z nadmiarem, przy okazji nawilżył również Dudzie.

 

 

 

"Pani premier, tak chciałbym powiedzieć, to już jest poza liturgią, jak bardzo panią wszyscy kochamy. I podziękować pani, całemu rządowi i wszystkim, którzy podejmują to wielkie zadanie naprawy. (...) Otrzymaliśmy pana prezydenta, to jest dar od Pana Boga. Otrzymaliśmy panią, jako wielki dar, otrzymaliśmy to wszystko co się dzieje i wszystko będziemy czynili, żeby tego nie zmarnować" 

 

 

 

 

Ciekaw jestem w jaki sposób biskup znalazł się u boku Szydło w USA i kto zapłacił za jego teleportację, czyżby podatnicy ?