Ks. Bortkiewicz profesor nauk teologicznych specjalizujący się w zakresie teologii moralnej, jest dyrektorem Centrum Etyki UAM w Poznaniu, a także  członkiem Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP. 

Oto słowa Profesora, wielce moralnego etyka: " Wielu z nas zapamięta tych pseudobojowników, powstańców walczących, jak mówili, o wolność, o demokrację, o Polskę, wielu z nas zapamięta tych ludzi - przepraszam za określenie - jako bandę przygłupów(…)Dla takich ludzi nie może być i nie ma miejsca w polityce. Ich właściwym miejscem aktywności powinny być kabarety, ale najlepiej takie, które byłyby zakładane za więziennym murem." 

Skoro Pan profesor etyk-moralista, takimi słowy, to i ja nieetyczny  amoralny prostak bez tytułu pozwolę sobie podobnie. - Wielu z nas pamięta tego rycerza wolności i praworządności, co nie  chciał być notariuszem rządu, a nim został i wielu z nas zapamięta go, przepraszam za określenie - jako przygłupa, który nigdzie nie może się obyć bez księdza. Jedyną  właściwą rolą dla niego jest rola klowna, a jedynym miejscem występów - cyrk. 

Napisałem dokładnie tak jak napisał Pan Profesor, zmieniłem jedynie bohatera i adresata niepochlebnych "wykwitów". Pytam Pana profesora, czy dobrze napisałem, czy to jest zgodne z jego rozumieniem etyki, poczuciem estetyki ? 

Zapytam jeszcze co Pan Profesor, jako członek Rady Rozwoju, pragnie rozwijać, czy aby nie  więziennictwo ? 

  

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież